FATE/ZERO
Zapamiętaj ten tytuł dobrze, bo będziesz go krzyczała.
Już dawno nie oglądałam czegoś tak niesamowitego. Niemalże przy każdym odcinku siedzę z rozdziawioną buzią i oczami jak 5-złotówki.
To jedno z tych anime, w którym nieczyste zagrania autentycznie budzą odrazę.
Bezsilność, rozpacz, żal, szaleństwo - wszystko jest pokazane w sposób, który jest niczym prawy sierpowy. Tak wygląda gra o Święty Graal. Sam Szatan, by się nie powstydził.
Na szczęście są i lżejsze, zabawniejsze momenty, co pozwala się też zrelaksować i dobrze bawić... Aż do następnego przełomu, po którym cała reszta innych tytułów wydaje się miałka.
Zapamiętaj ten tytuł dobrze, bo będziesz go krzyczała.
Już dawno nie oglądałam czegoś tak niesamowitego. Niemalże przy każdym odcinku siedzę z rozdziawioną buzią i oczami jak 5-złotówki.
To jedno z tych anime, w którym nieczyste zagrania autentycznie budzą odrazę.
Bezsilność, rozpacz, żal, szaleństwo - wszystko jest pokazane w sposób, który jest niczym prawy sierpowy. Tak wygląda gra o Święty Graal. Sam Szatan, by się nie powstydził.
Na szczęście są i lżejsze, zabawniejsze momenty, co pozwala się też zrelaksować i dobrze bawić... Aż do następnego przełomu, po którym cała reszta innych tytułów wydaje się miałka.
Tagi:
anime
27.05.2012 o godz. 22:30
komentuj (0)
Raz na jakiś czas przychodzą myśli - co by było gdyby.
Pewnie bym miała 2 dzieci i pichciła w kuchni -_-
Dziś znowu uroiłam sobie, że chłopak, który przypadł mi do gustu, zerka jakoś częściej. Paranoja.
No i lada moment rocznica z Lubym. Co ja uczyniłam najlepszego? Nie po to odtrącałam poprzednich, by robić za inkubator dla następnego. Ok, zagalopowałam się, taki temat obecnie nie istnieje, nic nie słyszę, lalala! >_<
Nie wiem, co bym chciała. Na pewno mieć więcej czasu na moje kochane anime. I by wyszedł już nowy Zetman.
Całkiem fajny zespół -> Nothing's Carved In Stone.
Dupy nie urywa, ale przyjemnie leci w tle :)
Pewnie bym miała 2 dzieci i pichciła w kuchni -_-
Dziś znowu uroiłam sobie, że chłopak, który przypadł mi do gustu, zerka jakoś częściej. Paranoja.
No i lada moment rocznica z Lubym. Co ja uczyniłam najlepszego? Nie po to odtrącałam poprzednich, by robić za inkubator dla następnego. Ok, zagalopowałam się, taki temat obecnie nie istnieje, nic nie słyszę, lalala! >_<
Nie wiem, co bym chciała. Na pewno mieć więcej czasu na moje kochane anime. I by wyszedł już nowy Zetman.
Całkiem fajny zespół -> Nothing's Carved In Stone.
Dupy nie urywa, ale przyjemnie leci w tle :)
Tagi:
twoja stara to martynka
Nie wygarnie wszystkiego za jednym razem, nie uderzy cię, nie pozbędzie się ciężaru. Będzie cię gnębić przy najmniejszej okazji dopóty, dopóki nie zniszczy i nie obrzydzi ci życia.
Tak, to jest właśnie kobieta.
"Men can fuck up, but women are just fucked up." True story.
Tak, to jest właśnie kobieta.
"Men can fuck up, but women are just fucked up." True story.
Nudne, szare życie bez większych emocji i ze sporadycznym ciupcianiem. Chyba gorzej być nie może. Gdzie się podział sławetny element chaosu, który podobno jest wszechobecny i napędza wszechświat?
Nic to. Poczekam i zobaczę, co się wykluje. A nuż, życie pozytywnie mnie zaskoczy. Jeśli nie - sama sobie zrobię niespodziankę.
Nic to. Poczekam i zobaczę, co się wykluje. A nuż, życie pozytywnie mnie zaskoczy. Jeśli nie - sama sobie zrobię niespodziankę.
Co do anime - zakochałam się w ZETMAN'ie. W openingu, który wydał mi się beznadziejny, w groteskowych potworach, jak z kreskówek dla gówniarzy i... w historii po prostu. Nawet uzupełniam anime doczytując mangę, bo oczywiście w anime jest wszystko ładnie poskracane. Ale fakt, że wyszło całkiem zgrabnie. Przypomina mi to lata młodszej młodości, gdy oglądałam starych X-Men'ów. To były czasy!
Tagi:
anime

Chyba każdy kto interesuje się BL zna albo słyszał o Ai no Kusabi. Teraz też dostępna jest odpicowana wersja, która docelowo ma się składać z ośmiu ovek. Na torrentach dostępne są 4 i jak na razie nie wiem kiedy będą następne U_U
Tak tylko chciałam się podzielić moim szczęściem ;P
Więcej screenów poniżej:

Lancer chyba nigdy nie miał szczęścia. Za życia i po śmierci. Szczęście i Grall nie są mu przeznaczeni!
Teraz dopiero zacznie się polowanie i... w zasadzie F/Z. Pozbycie się Castera było niczym pretekst to porządnego przedstawienia graczy.
Dawno nie oglądałam anime z tak nieczystym zagraniem. Brawo, Kiritsugu! Teraz to ty jesteś głównym potworem. Kotomine zostaje oczyszczony ^_^
Teraz dopiero zacznie się polowanie i... w zasadzie F/Z. Pozbycie się Castera było niczym pretekst to porządnego przedstawienia graczy.
Dawno nie oglądałam anime z tak nieczystym zagraniem. Brawo, Kiritsugu! Teraz to ty jesteś głównym potworem. Kotomine zostaje oczyszczony ^_^
Tagi:
anime
Jam słaba kobieta. Niestała w uczuciach. Łatwa i szybka.
Ale mam fajne cycki ^.^
Powoli zbliżam się do magicznej granicy pierwszej krocznicy. Dokładnie rock. Ale p-o-w-o-l-i. Nie ma się co śpieszyć, szczególnie, gdy śnią się byli po nocach, biorący mnie w aucie, w Jałcie. Dziś młodzieniec mnie oczarował, szkoda, że pewnie ma mnie za babcię :( Teraz ta młodzież osoby od siebie o 7 lat starsze za wapno uważa. T_T
Nauczyłam się tyle, że nie warto mówić wszystkiego, odkrywać wszystkich kart. Lepszy jest blef. Może nie bardzo fair, ale dopóki grono wtajemniczonych jest mocno ograniczone, wszystko powinno pójść gładko.
Wyzbywam się moralnych ideałów. Wkraczam w polityczno-kulturowy terroryzm. I do cholery, nie wiem jak bardzo źle to o mnie świadczy, ale - jestem w stanie zrozumieć Brevika.
Będę się smażyć w piekle. I chuj.
***
Chciałam napisać o anime Sankarea, ale nie mam weny. Poczekam chyba na dalszy rozwój wypadków.
Zetman za to ma zajebisty opening.
Ale mam fajne cycki ^.^
Powoli zbliżam się do magicznej granicy pierwszej krocznicy. Dokładnie rock. Ale p-o-w-o-l-i. Nie ma się co śpieszyć, szczególnie, gdy śnią się byli po nocach, biorący mnie w aucie, w Jałcie. Dziś młodzieniec mnie oczarował, szkoda, że pewnie ma mnie za babcię :( Teraz ta młodzież osoby od siebie o 7 lat starsze za wapno uważa. T_T
Nauczyłam się tyle, że nie warto mówić wszystkiego, odkrywać wszystkich kart. Lepszy jest blef. Może nie bardzo fair, ale dopóki grono wtajemniczonych jest mocno ograniczone, wszystko powinno pójść gładko.
Wyzbywam się moralnych ideałów. Wkraczam w polityczno-kulturowy terroryzm. I do cholery, nie wiem jak bardzo źle to o mnie świadczy, ale - jestem w stanie zrozumieć Brevika.
Będę się smażyć w piekle. I chuj.
***
Chciałam napisać o anime Sankarea, ale nie mam weny. Poczekam chyba na dalszy rozwój wypadków.
Zetman za to ma zajebisty opening.
Tagi:
twoja stara
Z nowych rzeczy jakoś tak bym... o Jormungand chciała napisać. Podzielić się. Zachęcić?
Bo, ludzie, ile można oglądać Naruto? (Anime Bleach na szczęście się skończyło, a do mangi sięga niewiele osób, trzeba przecież umieć czytać, plus obrazki same się nie poruszają. Straszne utrudnienie.)
Nie mam zamiaru nikogo zbytnio obrażać, ale jestem zdziwiona, że niewiele osób w ogóle jest zainteresowana nowościami. Dlaczego? Nie wiecie gdzie szukać? Angielskie suby to przeszkoda nie do pokonania? Nie wiem, a wiedzieć bym chciała. Ile można oglądać Naruto? Do usranej śmierci?
Nie ważne.
Więc.
Jormungand
Dlaczego handel bronią?

Charyzmatyczna Koko ma prywatną "armię" i handluje bronią. Do zespołu dołącza dzieciak, który odkąd pamięta w ręku miał broń. Taki mały killer-robot. Poza tym nienawidzi broni. Więc... o co tu chodzi?! Nie wiem, zaciekawiło mnie to anime. Do poczytania jest także manga o tym samym tytule Jormungand.
Screeny:





Poza tym jeszcze dosyć zabawnie przerobione screeny z Fate/Zero (s2) do odnalezienia w miniaturach (niestety bloblo nie nadąża za techniką i wielu rzeczy nie przeskoczę >_<).
Przy czym to Kotiomi jest tutaj niby-szefem. No, ale co będę tłumaczyć. Jak ktoś nie oglądał, to nie rozumie przewrotności tej sytuacji i trafności dowcipu. Wracajcie oglądać Naruto.
Aż zrobię dump fanartów z Fate/Zero. A co tam.
Bo, ludzie, ile można oglądać Naruto? (Anime Bleach na szczęście się skończyło, a do mangi sięga niewiele osób, trzeba przecież umieć czytać, plus obrazki same się nie poruszają. Straszne utrudnienie.)
Nie mam zamiaru nikogo zbytnio obrażać, ale jestem zdziwiona, że niewiele osób w ogóle jest zainteresowana nowościami. Dlaczego? Nie wiecie gdzie szukać? Angielskie suby to przeszkoda nie do pokonania? Nie wiem, a wiedzieć bym chciała. Ile można oglądać Naruto? Do usranej śmierci?
Nie ważne.
Więc.
Jormungand
Dlaczego handel bronią?

Charyzmatyczna Koko ma prywatną "armię" i handluje bronią. Do zespołu dołącza dzieciak, który odkąd pamięta w ręku miał broń. Taki mały killer-robot. Poza tym nienawidzi broni. Więc... o co tu chodzi?! Nie wiem, zaciekawiło mnie to anime. Do poczytania jest także manga o tym samym tytule Jormungand.
Screeny:





Poza tym jeszcze dosyć zabawnie przerobione screeny z Fate/Zero (s2) do odnalezienia w miniaturach (niestety bloblo nie nadąża za techniką i wielu rzeczy nie przeskoczę >_<).
Przy czym to Kotiomi jest tutaj niby-szefem. No, ale co będę tłumaczyć. Jak ktoś nie oglądał, to nie rozumie przewrotności tej sytuacji i trafności dowcipu. Wracajcie oglądać Naruto.
Aż zrobię dump fanartów z Fate/Zero. A co tam.
Tak się wyrywa dziewczyny. Właśnie tak.
14 odcinek F/Z dla Ryuunosuke był ostatnim. Jednak jego zasługi nie zostaną zapomniane. W każdym anime przyda się trochę gore i dzięki niemu TROCHĘ było.
Niechaj ziemia lekką ci będzie.
Niechaj ziemia lekką ci będzie.
(...) cieszmy się intensywnym zapachem zła. Nie bójmy się tej rwącej rzeki. A kiedy będziemy spadać ze szczytu wodospadu, spadniemy z hukiem wszyscy razem.
Murakami, 1Q84 t.1
Coś się kończy, coś zaczyna, coś trwa. Jak to w życiu.
Z nowego sezonu zaczęłam oglądać 6-odcinkowe anime Ozma. Stylizowane na lata 70. (Space Battleship Yamatoskojarzyło mi się przede wszystkim). Poza tym czekam z niecierpliwością na Eureka Seven Ao, pewnie nie będzie tak fajne jak poprzednia Eureka7, nie będzie też takim wyciskaczem łez... chociaż kto wie? Niestety Last Exile 2 zawiódł mnie strrrasznie :( I obawiam się, że E72 również może być zrobiona, byle coś zrobić, bo fani s1 chcą.
Poza tym, co zapowiada się ciekawie:
Tsuritama
Dusk maiden of amnesia
Jormungand
ZETMAN!!! - mam wysokie oczekiwania. Bezpodstawnie?
I jeszcze Space Brothers z mopsem w kombinezonie O_O... ^_^
Oraz gejowate Hiiro no Kakera
I oczywiście Fate/zero 2!! Jak mogli zrobić aż 1 sezon przerwy?! Jak mogli?!
Ma być też Kimi to boring 2 -_- proszę, oszczędźcie nam tego.
Ale JA się pytam gdzie Tiger&Bunny? Hm? Miał być 2 sezon i gdzie on do ciężkiej cholery jest?
Pytanie tylko, kiedy ja będę to wszystko oglądać?
Jeszcze nawet nowego Hellsinga nie widziałam, czekam na Berserka, dalej ciągnę Gundamy, Aquarion Evol, Mirai Nikki jeszcze chwile będzie. Kiedy? Kto odda mi trochę swoich godzin, bym mogła dłużej oglądać anime? ;)
Z nowego sezonu zaczęłam oglądać 6-odcinkowe anime Ozma. Stylizowane na lata 70. (Space Battleship Yamatoskojarzyło mi się przede wszystkim). Poza tym czekam z niecierpliwością na Eureka Seven Ao, pewnie nie będzie tak fajne jak poprzednia Eureka7, nie będzie też takim wyciskaczem łez... chociaż kto wie? Niestety Last Exile 2 zawiódł mnie strrrasznie :( I obawiam się, że E72 również może być zrobiona, byle coś zrobić, bo fani s1 chcą.
Poza tym, co zapowiada się ciekawie:
Tsuritama
Dusk maiden of amnesia
Jormungand
ZETMAN!!! - mam wysokie oczekiwania. Bezpodstawnie?
I jeszcze Space Brothers z mopsem w kombinezonie O_O... ^_^
Oraz gejowate Hiiro no Kakera
I oczywiście Fate/zero 2!! Jak mogli zrobić aż 1 sezon przerwy?! Jak mogli?!
Ma być też Kimi to boring 2 -_- proszę, oszczędźcie nam tego.
Ale JA się pytam gdzie Tiger&Bunny? Hm? Miał być 2 sezon i gdzie on do ciężkiej cholery jest?
Pytanie tylko, kiedy ja będę to wszystko oglądać?
Jeszcze nawet nowego Hellsinga nie widziałam, czekam na Berserka, dalej ciągnę Gundamy, Aquarion Evol, Mirai Nikki jeszcze chwile będzie. Kiedy? Kto odda mi trochę swoich godzin, bym mogła dłużej oglądać anime? ;)
Tagi:
anime
Od początku tygodnia robię zadania z ekonomii i... kurcze, ale polubiłam ten przedmiot. To co, że nie zdałam dwa razy i teraz przygotowuję się do 3 podejścia! Tłukę, liczę, zapamiętuję i mam nadzieję, że ta niedawno wykluta (w końcu idą święta kurzej aborcji) sympatia nie okaże się jednostronna.
Wczoraj w nocy z nudów weszłam na chatroulette i, pomijając masę tasujących się panów/ chłopców - chociaż część miała całkiem fajny sprzęt, natrafiłam na przepięknego i przemiłego Hiszpana i tak sobie pogawędziliśmy z godzinkę. Był nieziemsko przystojny *_* aż przyjemnie było popatrzeć ;D Zacznę częściej chyba korzystać z tego szatańskiego narzędzia!
Wczoraj w nocy z nudów weszłam na chatroulette i, pomijając masę tasujących się panów/ chłopców - chociaż część miała całkiem fajny sprzęt, natrafiłam na przepięknego i przemiłego Hiszpana i tak sobie pogawędziliśmy z godzinkę. Był nieziemsko przystojny *_* aż przyjemnie było popatrzeć ;D Zacznę częściej chyba korzystać z tego szatańskiego narzędzia!
Tagi:
twoja stara
Niektórzy naprawdę nie powinni brać się zapisanie opowiadań. Tym bardziej nie powinni jeszcze na privie nakłaniać do czytania i komentowania. Nie dość, że oczy może wypalić, to klawiaturę ze złości jeszcze się połamie. Same minusy.
Sama zbieram się do napisania "czegoś". Ale może jednak zacznę od napisania poprawki i pracy dyplomowej! Tak na dobry początek, na rozgrzewkę. Śmiech przez łzy. Ku*wa, już jest po 20 marca!
Kocham lumpy. Dziś za 20 zł sprawiłam sobie 2 pary spodni, nie noszących śladów używania. Nie wiem jaką drogę musi przejść ciuch, by trafić do lumpa i chyba nie chcę wiedzieć. Wypranie ciuchów w domu jest dla mnie wystarczającą gwarancją, że nic się na mnie nie zalęgnie.
Sama zbieram się do napisania "czegoś". Ale może jednak zacznę od napisania poprawki i pracy dyplomowej! Tak na dobry początek, na rozgrzewkę. Śmiech przez łzy. Ku*wa, już jest po 20 marca!
Kocham lumpy. Dziś za 20 zł sprawiłam sobie 2 pary spodni, nie noszących śladów używania. Nie wiem jaką drogę musi przejść ciuch, by trafić do lumpa i chyba nie chcę wiedzieć. Wypranie ciuchów w domu jest dla mnie wystarczającą gwarancją, że nic się na mnie nie zalęgnie.
Tagi:
twoja stara je chomiki
Cieszę się, że mimo początkowej niechęci do "Gundam Age", przekonałam się do tego tytułu. Dużym minusem jest dziecinna kreska i pewne "uproszczenie" związane z technologiczną ewolucją gigantycznego robota bojowego, którym w zasadzie jest Gundam.
Także już wiem skąd "age" w tytule. Po około... 16 odcinkach kończy się pewien rozdział i przenosimy się o 25 lat do przodu! Brzmi głupio, ale sprawiło mi to niewiarygodnie dużo frajdy. I tak jakby styl się trochę polepszył. Chociaż może po prostu się przyzwyczaiła. Jednak zniknęła też mocno wkurzająca naiwność, polegająca na "dzięki Gundam'owi uratuję wszystkich, a poza tym nie trzeba walczyć" i bla bla bla. Co prawda naiwność nadal pozostała, ale na znośnym poziomie.
Poza tym seria "Age", zaczerpnęła parę najlepszych rzeczy z poprzednich Gundam'ów.
> Miłość poprzedzona przyjaźnią od dziecka ma kiepskie szanse z zauroczeniem na polu bitwy. Smutna prawda, shit happens. (Było w pierwszym Gundamie z... 79 roku chyba)
> Rozpacz i bezsilność, kiedy twoja miłość zasłania cię własnym ciałem, ekhm, robotem. (Również "Gundam 79", nieszczęśliwy trójkąt Amuro i po drugiej stronie Char i Lala, która oddaje za Amuro życie, broniąc go przed Char'em T_T panowie byli zdruzgotani).
> Szkolni przyjaciele stający po przeciwnych stronach barykady ("Gundam Seed") - zabrakło mi pogłębienia tej relacji, paru odcinków ze szkolnego życia, widać jednak mają jakieś ograniczenie co do ilości odcinków.
> Ich "statek-matka" Diva, dowodzony potem przez kobietę, co u nich jest rzadkie! ("Gundam 00", tylko tutaj pani kapitan była jeszcze alkoholiczką)
No, ale Gundam to Gundam. Najgorszy, jaki obejrzałam to Wing. Nie wiem czym ludzie się tam podniecają? Psioczą na "ZZ", ale jakoś "Winga" tak otwarcie się nie czepiają -_- Logika kupy się nie trzymająca, strasznie zrobione postacie, które też nie mają z ludzkich charakterem nic wspólnego... Ech, "Wing" to tzw. "overrated shit". "ZZ" chociaż miała być zabawna do pewnego momentu. A "Wing" był po prostu żałosny.
Poza tym stałe elementy:
> Mini robot Haro ^^
> Ludzie z 6 zmysłem, tworzącym z nich śmiertelnie dobrych żołnierzy.
Tak sobie pierdo*e. Czekam z niecierpliwością na kolejny, 20 odcinek.
Także już wiem skąd "age" w tytule. Po około... 16 odcinkach kończy się pewien rozdział i przenosimy się o 25 lat do przodu! Brzmi głupio, ale sprawiło mi to niewiarygodnie dużo frajdy. I tak jakby styl się trochę polepszył. Chociaż może po prostu się przyzwyczaiła. Jednak zniknęła też mocno wkurzająca naiwność, polegająca na "dzięki Gundam'owi uratuję wszystkich, a poza tym nie trzeba walczyć" i bla bla bla. Co prawda naiwność nadal pozostała, ale na znośnym poziomie.
Poza tym seria "Age", zaczerpnęła parę najlepszych rzeczy z poprzednich Gundam'ów.
> Miłość poprzedzona przyjaźnią od dziecka ma kiepskie szanse z zauroczeniem na polu bitwy. Smutna prawda, shit happens. (Było w pierwszym Gundamie z... 79 roku chyba)
> Rozpacz i bezsilność, kiedy twoja miłość zasłania cię własnym ciałem, ekhm, robotem. (Również "Gundam 79", nieszczęśliwy trójkąt Amuro i po drugiej stronie Char i Lala, która oddaje za Amuro życie, broniąc go przed Char'em T_T panowie byli zdruzgotani).
> Szkolni przyjaciele stający po przeciwnych stronach barykady ("Gundam Seed") - zabrakło mi pogłębienia tej relacji, paru odcinków ze szkolnego życia, widać jednak mają jakieś ograniczenie co do ilości odcinków.
> Ich "statek-matka" Diva, dowodzony potem przez kobietę, co u nich jest rzadkie! ("Gundam 00", tylko tutaj pani kapitan była jeszcze alkoholiczką)
No, ale Gundam to Gundam. Najgorszy, jaki obejrzałam to Wing. Nie wiem czym ludzie się tam podniecają? Psioczą na "ZZ", ale jakoś "Winga" tak otwarcie się nie czepiają -_- Logika kupy się nie trzymająca, strasznie zrobione postacie, które też nie mają z ludzkich charakterem nic wspólnego... Ech, "Wing" to tzw. "overrated shit". "ZZ" chociaż miała być zabawna do pewnego momentu. A "Wing" był po prostu żałosny.
Poza tym stałe elementy:
> Mini robot Haro ^^
> Ludzie z 6 zmysłem, tworzącym z nich śmiertelnie dobrych żołnierzy.
Tak sobie pierdo*e. Czekam z niecierpliwością na kolejny, 20 odcinek.
Zbliża się ten straszny okres, w którym wszystko, co tylko można obkleić, jest obklejone. Sercami.
Chłopak już mnie poinformował, bym zarezerwowała czas na ten-dzień. Nie wiem jak to interpretować. Musi o mnie ładne rzeczy myśleć, jeśli uznał za stosowne, wpisać się do mojego kalendarza -_-'
Sesja już prawie się kończy. Został tylko jeden poważny egzamin do zawalenia i będzie wsio.
Zamiast się uczyć, piracę, ściągając składanki anime jazz.
I chuj.
Nie jesteś moim premierem.
Nie jesteś moim prezydentem.
Zostałam zdradzona o zmierzchu.
Kocyk był za śliski.

Chłopak już mnie poinformował, bym zarezerwowała czas na ten-dzień. Nie wiem jak to interpretować. Musi o mnie ładne rzeczy myśleć, jeśli uznał za stosowne, wpisać się do mojego kalendarza -_-'
Sesja już prawie się kończy. Został tylko jeden poważny egzamin do zawalenia i będzie wsio.
Zamiast się uczyć, piracę, ściągając składanki anime jazz.
I chuj.
Nie jesteś moim premierem.
Nie jesteś moim prezydentem.
Zostałam zdradzona o zmierzchu.
Kocyk był za śliski.

Tagi:
twoja stara
Daily Lives of High School Boys - Chłopcy w liceum mają naprawdę ciężko. Szczególnie w męskim liceum. Prawie jest mi żal... Prawie. GOOD
Last Exile: Ginyoku no Fam - Dio dostaje zdecydowanie za mało miłości i czasu antenowego. Apeluję o więcej DIO na ekranie! Szczegolnie robiącego IMMELMANN TURN! - GOOD (btw, to jakby 2 sezon)
I na koniec pozostawiłam delicious GUILTY CROWN.
Nie oszukujmy się. Od samego początku nawiązania do Code Geass były aż nadto widoczne. Okupowana Japonia, wydzielone strefy, szkoła, młodzież w partyzantce. No hellloooł! Dodatkowo Code Geass - Guilty Crown => CG - GC
Poza tym nasz Shu podobnie jak Lulu postanawia zostać SHUREREM. Czekam także na spektakularne przejście na drugą stronę mocy pewnego gwałtownego, aryjskiego chłopca ;D
Guilty Crown:
Tagi:
anime
Dobrze powiedziane Shu! W końcu zaczynasz mówić i zachowywać się jak Lelouch... Ekhm, chciałam napisać - jak lider. Prawdziwy lider. Freudowskie przejęzyczenie?
Facefloor!
Another - laska bez oka i życia. To anime jest naprawdę okropne. Tak niesamowicie okropne, że co tydzień żyje nim przynajmniej parę forów. TRASH
Yuno... Proszę, nie parodiuj!
Mirai Nikki - opowieść o niezwykłej miłości i silnych kobietach. Różowe włosy, sikanie do basenów, mordowanie przedszkolaków, przedszkolaki chcą zamordować ciebie. Dla mnie bomba! Śmiertelne uzależnienie od telefonów komórkowych. GOOD
*_*
Aquarion Evol - Daje niesamowitą dawkę szczęścia. Jest tak złe, że zabawnie cudowne! ^.^ Po prostu. Może być coś lepszego od "flying love attack"? Nie. So TRASH it's actually GOOD
Rinne no Lagrange - dziewczyna w dresie, dziewczyna bez spodni/spódnicy, dziewczyna z wielkimi cyckami + roboty i ziemia w zagrożeniu. Nie oszukujmy się. TRASH
Papa no Iukoto wo Kikinasai! - Nie sądziłam, że kiedyś coś takiego będę oglądać. Mam nadzieję, że policja mnie nie zamknie. TRASH
Nisemonogatari - Za to też mogą mnie przymknąć :/ Ha! Ale warto. Zapasy słowne na poziomie olimpijskim, grafika jeszcze wyżej. Nasz świat nie jest taki nudny, jak się wydaje. Trzeba jednak być zachować ostrożność. VERY~ GOOD
>>> C.D.N. >>>
Tagi:
anime




































